Moja babcia była z domu Springer. Rodzinna historia wiąże przybycie naszych Springrów na tereny obecnej Polski z budową kolei. W ich rejonach budowano jednak linie kolejowe w drugiej połowie XIX w., a wydaje się, że ma się to nijak do informacji, jakie znajdujemy na drzewie (przodkowie byli w okolicy co najmniej pokolenie wcześniej). Jest to jedna z zagadek do wyjaśnienia.

Springerowie żenili się z pannami z Szymczaków, Priebe, Budzyńskich i Milasów. Ich miejscowości to Wieniec koło Niestronna, Łosośniki koło Mogilna, Miława, ostatecznie mój osiadł w Przyjmie.

Rodzinnym (a nawet krajowym) specjalistą od Springerów jest Leszek Kabaciński.