To ciekawa linia mojego drzewa. Przede wszystkim dlatego, że nie wiem, czy w ogóle z niej pochodzę. Ale o tym będę pisać w innym miejscu. Prababcia Gertruda Wiśniewska była żoną Franciszka Garczyńskiego. To jedyna moja pra, którą zdążyłam zobaczyć. Pod koniec życia mieszkała w Żelistrzewie, a wcześniej żyła w Trąbkach Wielkich, urodziła się zaś w Gołębiewie Wielkim. Jej ojciec był z Trąbek, matka z Ełganowa. Jej babka i pra pochodzili z Więckowych.
W Wiśniewskich pradziadków wżeniały się Bassendowska, Brocka i Hagen. W ich rodziny zaś Trzoska, Kreft, Gdaniec i Kamrowska.
